Spokój pacjenta to nie przypadek.
To metodologia.
Ośmioro specjalistów to dopiero początek. Bez przeszkolonej recepcji i behawioralnej asysty technika weterynarii nawet najlepsi specjaliści nadal mają zestresowanego pacjenta na stole. Dlatego nasze podejście zaczyna się przy drzwiach, nie w gabinecie.
Recepcja po szkoleniach behawiorystycznych
Pierwszy kontakt ze zwierzęciem decyduje o poziomie jego stresu przez całą wizytę. Dlatego nasza recepcja przeszła szkolenia behawiorystyczne - dały nam wiedzę, jak czytać mowę ciała pacjenta i rozpoznawać sygnały stresu, zanim przerodzą się w lęk.
To nie tylko kwestia komfortu. Zestresowane zwierzę utrudnia rzetelne badanie kliniczne i postawienie trafnej diagnozy - spokojny pacjent to dokładniejsze badanie.
Behawioralna asysta zabiegowa
Tech. wet. Wiktoria Kaczmarek łączy kompetencje technika weterynarii ze szkoleniami behawiorystycznymi. Niższy stres pacjenta to dokładniejsze badanie, bezpieczniejsze znieczulenie i szybsza rekonwalescencja.
Low-stress handling w praktyce
Zamiast siłowego unieruchamiania pracujemy z pacjentem - czytamy jego sygnały, dajemy czas i dostosowujemy tempo do jego reakcji. Spokojne zwierzę współpracuje, a badanie jest dokładniejsze.
Alternatywne metody przytrzymywania
Tam, gdzie to możliwe, zastępujemy przymus łagodniejszymi metodami - odpowiednią pozycją i podparciem, odwróceniem uwagi smakołykiem, a w razie potrzeby sedacją zamiast siły.
Czas spokoju przed badaniem
Pacjent dostaje chwilę na oswojenie się z gabinetem i osobą, zanim zacznie się badanie - często pozwalamy zwierzęciu samodzielnie obejść i poznać pomieszczenie. Kilka minut spokoju potrafi zmienić przebieg całej wizyty.
Protokoły, które stosujemy zawsze
„To są standardy ludzkiej medycyny. Stosujemy je w weterynarii."